Zastanawiasz się,
jak to właściwie działa?
Zobacz
z czego składa się instalacja
ile szacunkowo energii wyprodukuje
Witamy w serwisie
EKO
-źródła.pl
Witamy w serwisie
EKO
-źródła.pl
ŹRÓDŁA TO
POCZĄTEK
POCZĄTEK NOWEJ DROGI
Nowoczesne technologie
Ekologia i dbanie o planetę
Komfort Twego Azylu
Ekonomiczne, oszczędne rozwiązania
Niezależność energetyczna
previous arrow
next arrow
Shadow
Slider

Kominki ciepłe vs. kominki zimne. Który wybrać?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on skype
Share on email

Stając przed wyborem kominka dla swojego domu często nie wiemy od czego w ogóle zacząć. Jest wielu producentów i sporo firm realizujących usługi tego rodzaju. Kogo warto wziąć pod uwagę przy wykonywaniu urządzenia, w którym (pamiętajmy!) jest żywy ogień i dym, a z nim różnego rodzaju związki, piszemy w innym miejscu.

Natomiast wybór dziś mamy głównie w podzieleniu na dwa rodzaje wykonania: ciepły (akumulacja) i zimny (izolacja).

Technologia akumulacyjna

Jak pisaliśmy już w innym artykule budowa paleniska akumulacyjnego to dużo bardziej skomplikowana sprawa. Wymaga niemałego doświadczenia i wiedzy zduńskiej. Człowiek wykonujący zabudowy z płyt gips-karton czy murujący domy, bądź glazurnik, raczej sobie z nimi nie poradzi.

Jest to przede wszystkim magazynowanie energii w zabudowie, aby oddać ją w czasie późniejszym. I tak w tej opcji mamy do wyboru dwa rodzaje palenisk: kominek akumulacyjny i pieco-kominek (więcej na ten temat przeczytasz tutaj).

Oba urządzenia podłączone są za pomocą kształtek ceramicznych do komina spalinowego, a dym przechodząc przez nie, wystudza się, oddając im większość ciepła. W ten sposób magazynujemy ciepło, które po skończonym procesie palenia zostanie oddane do naszego domu.

Całość zabudowujemy specjalną płytą ceramiczną, która stanowi dodatkową akumulację i oddaje nam ciepło w formie energii rozproszonej. Można zastosować tutaj również kratki wentylujące zabudowę. Wówczas ogrzewamy nasze pomieszczenia również za pomocą konwekcji powietrza.

Dodać należy, iż w tym rozwiązaniu nie ma mowy o przypalonym kurzu na ścianach kominka, ścianach sąsiadujących i suficie, gdyż ciepło oddawane jest stopniowo, bez przegrzewania i promiennikowo. Unikamy czarnych smug po każdym sezonie grzewczym, a może i nawet po każdym rozpaleniu.

A co z kominkiem zimnym?

Zupełnie odmiennym rozwiązaniem jest natomiast kominek izolacyjny, tzw. zimny. W tym przypadku stosuje się obecnie płytę krzemieniowo-wapienną. Specjalny rodzaj sprasowanej, lekkiej płyty która posiada ogromne opory cieplne, co za tym idzie, nie nagrzewa się w najmniejszym stopniu. Jest to materiał dedykowany do obróbki zabudów kominkowych.

Płyta ta zastąpiła starodawną technikę zabudowy wkładu kominkowego płytą gips-karton z wyłożeniem od środka wełną mineralną jako izolacją. Jakie efekty przynosi takie rozwiązanie w innym artykule. To dzięki tej technice kominki obrosły w wiele krzywdzących mitów. Mówimy tu raczej o zabudowaniu wkładu kominkowego(często wątpliwej jakości), a nie o budowie kominka.

Tutaj całe zgromadzone ciepło w spalinach oddajemy do atmosfery (dym odprowadza się za pomocą zwykłej rury spalinowej), przegrzewając pomieszczenia, a ciepło zbyt wysokie i niekomfortowe, mamy jedynie w procesie samego palenia, stąd szybciej zużywamy wkład, koszty eksploatacji są wysokie, bo musimy ciągle dokładać drewna. Ogrzewanie następuje poprzez konwekcję powietrza, które nagrzewa się w zabudowie i wylatuje górnymi kratkami wentylującymi obudowę.

Na dole widzimy porównanie wykresów grzewczych różnych rozwiązań.

Kominek zimny (kliknij aby powiększyć)
(kliknij aby powiększyć)

Kominek akumulacyjny (kliknij aby powiększyć)
(kliknij aby powiększyć)

Kominek z paleniskiem akubetowym i CMA (kliknij aby powiększyć)
(kliknij aby powiększyć)

Jak widać na powyższych schematach, im więcej akumulacji w urządzeniu, tym dłuższy czas ogrzewania z identycznego załadunku drewna oraz niższe moce szczytowe, czyli nie przegrzewamy pomieszczeń, ciągle mamy komfortową i przyjemną temperaturę w domu.

Pamiętać należy również aby dobierać odpowiedni wkład kominkowy, zwłaszcza w przypadku akumulacji ciepła, gdyż musi on być wydajny i minimalizować ryzyko awarii. A w tym przypadku (mimo dostępności i rewizji w zabudowie) nie jest tak prosto, i na pewno nie tanio, rozebrać ją aby dostać się do „serca” kominka.
Odpowiedni w tym przypadku oznacza rzecz jasna wkład dobrej, sprawdzonej firmy z dużym doświadczeniem. Taki, do produkcji którego używa się stali kotłowej odpowiedniej grubości oraz grubej masy szamotowej wewnątrz (na pewno powyżej 2,5 cm).

Zwróćmy uwagę, że paleniska akumulacyjne to również popularne piece do pizzy, chleba, czy tzw. kombajny ogrodowe (trzony kuchenne połączone z wędzarnią, grillem, piecem do wypieków i piekarnikiem). Jakże bardzo umilają nam czas. Chyba każdy marzy o takim urządzeniu w domowych warunkach, choćby w ogrodzie z altaną, gdzie i jesienią przyjemnie spędza się czas na zewnątrz. Jak zwykle… o tym napiszemy odrębny artykuł. 🙂

Jak wynika z powyższych rozważań, zdecydowanie bardziej opłacalnym jest palenisko akumulacyjne. Bo choć kwota za jego budowę jest wyższa aniżeli klasycznego kominka izolacyjnego, to korzyści płynące z tego rozwiązania są nieporównywalnie lepsze.
Można poczytać o tym na stronie www.kominkizdunskie.pl.

Tańsze źródło ogrzewania, czystsza szyba i wizja ognia, estetyka użytkowania, czystsze spaliny i ekologiczne wykorzystanie biomasy. Przy tym rozwiązaniu również nie napracujemy się ciągle dokładając drewna. A przy tym najzdrowsze dla człowieka promieniowanie podczerwone (IR), o które tak staramy się w uzdrowiskach. Choćby weźmy pod uwagę jak często kot lub pies wyleguje/wylegiwał się przy prawdziwym piecu… A jak często zdarza się to przy kaloryferze? 🙂

Dodaj komentarz